od ostatniej notki sporo wody się przelało, jednak niestety teraz notki będą rzadko...
jeżeli zaś chodzi o akwarium
Filtr Tetratec Ex 700Filtr działa już prawie 3 miesiące i mogę w 100% ocenić jego funkcjonowanie. Najważniejszą zaletą jest jego cichość, mała awaryjność no i wydajność. Od czasu założenia go tydzień temu zajrzałam do środka ze zwykłej ciekawości. Fakt, że gąbki były brudne wcale nie zmniejszał wydajności filtra. Jednakże skoro go już otworzyłam, to wypłukałam gąbki a także wymieniłam watę na nową i innej firmy, co w ogóle nie sprawiło żadnych problemów. Jedynym mankamentem tego filtra są jego przeźroczyste rurki, które straszliwie pokrywają się glonami, ale przynajmniej widać czy w środku nie ma żadnych zatorów. Zmieniłam również kolejność wkładów wewnątrz filtra zwiększającym tym samym zarówno filtrację mechaniczną jak i biologiczną.
Także zakupu filtra jak najbardziej nie żałuję i polecam go w 100%
Rośliny:Wiele doszło i kilka odeszło. Najbardziej eksperymentuje na wgłębce. Początkowo pływała przy powierzchni, jednak gdy się za bardzo rozrosła szkoda było mi jej wyrzucać, stąd też powstała idea przywiązania jej do korzenia. Początkowo przywiązałam ją nitką i po kilku tygodniach pięknie zaczęła rosnąć. Jednak Nitka nie mogła w pełni zabezpieczyć jej przed rozlatywaniem się. Dlatego nie dawno przyczepiłam ją siatką. Póki co nie wygląda to zbyt ciekawie; siatka jest na wierzchu a wgłębki prawie nie widać, jednak poczekam kilka tygodni i być może już nie długo będzie widać efekty.
Poza tym musiałam również "po przemeblowywać" roślinki, gdyż glon straszliwie opanował mech javajski. Dlatego też korzenie na którym się znajdował "ukryłam" pod liśćmi dużych roślin, które dostatecznie zaktywają światło. Cała aranżacja nie wygląda zbyt ciekawie, jednak gdy znajdę chwilę czasu na pewno dojdzie do kolejnego przemeblowania.
Zwierzęta (gdyż nie tylko rybki):
Niestety w bardzo szybkim tempie odeszło odemnie stadko kirysków. Nie mam pojęcia co było tego powodem. Z dnia na dzień robiły się coraz słabsze, jaśniesze... Nie odławiałam ich gdyż nie była to żadna zakaźna choroba. Ze stadka 6 szt. pozostay mi 3. Jednak te które zostały wyglądają całkiem zdrowo i od dłuższego czasu nic im się nie dzieje.
Krewetki zaś kilka razy zrzucały "skórę" co jest dowodem, iż ciągle rosną i żyje im się u mnie nieźle.
A więc to chyba tyle. Wieczorem wstawię fotki akwarium, które i tak niebawem się zmieni :]